Telefon: 85 667 09 07 | Telefon kom.: 662 434 111 | E-mail: biuro@xprime.pl
Odzyskiwanie odszkodowań - praktyka dochodzenia roszczeń powypadkowych

Odzyskiwanie odszkodowań – praktyka dochodzenia roszczeń powypadkowych

Każdy kierowca wie, że w przypadku wypadku komunikacyjnego lub stłuczki możemy ubiegać się o wypłatę odszkodowania z polisy sprawcy. I rzeczywiście tak jest. Problem polega na tym, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda proces dochodzenia naprawienia szkody, jakie etapy należy wyróżnić, a także, czy istnieją sposoby, które pomogą nam ułatwić sobie życie. Przyjrzyjmy się bliżej każdemu z etapów odzyskiwania odszkodowania przez firmę odszkodowawczą XPRIME.

Postępowanie likwidacyjne

Pierwszym etapem, który rozpoczyna cały proces walki o odszkodowanie jest tzw. postępowanie likwidacyjne. Wszczynamy je poprzez zgłoszenie szkody do zakładu ubezpieczyciela sprawcy szkody. Samo dokonanie zgłoszenia jest proste i bezpłatne, a zakłady ubezpieczeń zapewniają pełną swobodę jeśli chodzi o formę zgłoszenia. Możemy udać się do punktu danej firmy. Znacznie prościej jest jednak użyć formularza dostępnego na stronie, infolinii. Możemy także skorzystać z maila oraz czatu, jeżeli taki jest oferowany.

Do zgłoszenia szkody należy załączyć dokumenty, które potwierdzają okoliczności całej sprawy oraz wysokość szkody. Co to będzie? Najczęściej strony przedstawiają:

  • oświadczenia świadków,
  • protokoły spisane przez uczestników wypadku,
  • notatkę policyjną ze zdarzenia,
  • rachunki i faktury dokumentujące wydatki związane z wypadkiem, a także
  • zdjęcia, na których widać skutki zdarzenia drogowego (oczywiście możemy załączyć także nagrania z kamery znajdującej się w kabinie pojazdu).

Bez względu na to, jaką formę zgłoszenia szkody wybraliśmy, ubezpieczyciel ma obowiązek zarejestrować szkodę oraz przeanalizować złożony materiał dowodowy. Na tym etapie musimy uzbroić się w cierpliwość. Postępowanie likwidacyjne to tak naprawdę postępowanie dowodowe, w którym zakład ubezpieczeń ocenia po czyjej stronie leży wina za powstałą szkodę. Jeżeli w materiale dowodowym czegoś będzie brakowało, z pewnością zostaniemy poproszeni o jego uzupełnienie. Bardzo popularne są długie listy pytań (liczące często po kilkadziesiąt pozycji), które dążą do doprecyzowania stanu faktycznego. Mogą to być także oględziny pojazdu. Ubezpieczyciel potrafi wykazać się kreatywnością.

Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela

Jeżeli zgłoszenie szkody nie przyniosło efektu i ubezpieczyciel nie przyznał nam odszkodowania, zawsze mamy prawo do bezpłatnego złożenia odwołania od decyzji. Musimy jednak pamiętać, aby w odwołaniu powołać nowe okoliczności, które mogą wpłynąć na ewentualną decyzję zakładu ubezpieczeń. Jeżeli nie przytoczymy nowej argumentacji, nie dajemy tak naprawdę szansy ubezpieczycielowi na zmianę stanowiska. To niestety częsty błąd popełniany przez poszkodowanych.

Postępowanie sądowe

Postępowanie przed sądem powszechnym wchodzi w grę wtedy, gdy pierwszy etap nie przyniósł rezultatu. Nie ma przy tym znaczenia, czy zakład ubezpieczeń w ogóle odmówił przyjęcia na siebie odpowiedzialności czy tez wypłacił odszkodowanie, ale zaniżone.

Na tym etapie musimy zadbać o bardzo dobre przygotowanie materiału dowodowego, zwłaszcza liczą się zeznania świadków, rachunki lub faktury i ewentualna dokumentacja medyczna, jeżeli domagamy się zadośćuczynienia. Jeżeli nie jesteśmy pewni jak to zrobić, znacznie lepiej będzie skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.

O ile postępowanie likwidacyjne jest bezpłatne, za procedowanie naszej sprawy będziemy musieli zapłacić. W grę wchodzą nie tylko opłaty sądowe, ale także wynagrodzenie ewentualnego pełnomocnika, który będzie nas reprezentował oraz koszty pomocy prawnej drugiej strony, jeżeli korzystała z profesjonalnej pomocy prawnej, a my przegramy proces. To długotrwały i ryzykowny sposób walki o odszkodowanie.

Sprzedaż szkody – czy to się opłaca?

Na szczęście jest jeszcze jeden sposób, który pozwala na odzyskanie odszkodowania i jest on znacznie szybszy oraz bezpieczniejszy. Na rynku funkcjonują firmy specjalizujące się w skupowaniu roszczeń odszkodowawczych.

W praktyce wygląda to tak, że firma szacuje swoje szanse na wygraną oraz ocenia, jaką kwotę może uzyskać od ubezpieczyciela. Następnie w drodze umowy cesji kupuje od nas roszczenie odszkodowawcze wypłacając nam daną sumę po potrąceniu swojej marży. Przynosi to trojaką korzyść.

Po pierwsze pieniądze otrzymujemy od razu, bez konieczności czekania na zakończenie procesu sądowego, który potrafi ciągnąć się latami. Jest to szczególnie istotne dla tych osób, które potrzebują gotówki na nowy pojazd albo muszą szybko zgromadzić pieniądze na operację albo leki.

Po drugie, sprzedaż szkody to spora oszczędność finansowa. Jeżeli chcemy wszczynać postępowanie sądowe (a w wielu przypadkach będzie to niezbędne, zakłady ubezpieczeń niechętnie płacą odszkodowania), musimy liczyć się z kosztami sądowymi idącymi w tysiące złotych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę ewentualną konieczność złożenia apelacji, a także przegrania sporu – co zawsze może się zdarzyć – koszty, jakie poniesiemy i czas, jaki zmarnujemy na dochodzenie swoich praw może być nieproporcjonalnie duży w stosunku do uzyskanej kwoty.

Wreszcie, sprzedaż odszkodowania to problem z głowy. Już nie musimy martwić się formalnościami, składać dziesiątek dokumentów, jeździć do sądu na rozprawy i czekać nie wiadomo jak długo po to żeby usłyszeć, że sąd oddala powództwo. Po zawarciu umowy cesji, prawo dochodzenia szkody wraz ze związanym z nim ciężarem dowodowym przechodzi na firmę skupującą odszkodowania. A my możemy zapomnieć o całej sprawie.